Rozmowa z Piotrem Kantorowski o ACTA 2 i SEO

ACTA 2 i wpływ tej dyrektywy zwanej “ustawą o cenzurze internetu” to temat dookoła którego narosło dużo mitów i nieścisłości.  Jak jest z tym naprawdę? Co to zmieni w SEO oraz Social media? Jak wpłynie na pozycjonowanie stron internetowych? Czy  Postanowiliśmy rozprawić się z tym zagadnieniem w rozmowie z Piotrem Kantorowskim, radcą prawnym.

Wpływ ACTA 2 na pozycjonowanie i SEO – czym dokładnie jest ACTA 2?

Paweł: Wiele się ostatnio mówi o tym, że ACTA 2 bardzo niekorzystnie wpłynie na całą branżę SEO. Czy to prawda ?

Piotr: Paweł, żeby wyjaśnić kwestię wpływu ACTA 2 na SEO trzeba przede wszystkim zacząć od tego, czym ACTA 2 jest. Dużo się ostatnio o nim mówi, jednak bardzo rzadko jest to dobrze wyjaśnione.

Przede wszystkim więc warto zwrócić uwagę, że ACTA 2 to dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawi prawa autorskiego i praw pokrewnych na jednolitym rynku cyfrowym. Informacja z pozoru nieistotna, jednak faktycznie mająca niebagatelne znaczenie w kontekście ostatecznego wpływu ACTA 2 na SEO i cały Internet. Dyrektywy, w przeciwieństwie do rozporządzeń takich jak choćby RODO, mają bowiem tę cechę, że nie obowiązują one bezpośrednio. Wymagają implementacji w każdym kraju członkowskim. Innymi słowy – dyrektywa będzie obligować wszystkich członków Unii Europejskiej do uchwalenia ustaw, które będą oddawać jej założenia jednak sposób uregulowania poszczególnych kwestii może być między tymi państwami lekko odmienny.

ACTA 2 i SEO – kierunek zmian

Paweł: Ok, rozumiem, ale pewnie już na dzień dzisiejszy da się powiedzieć coś więcej w kontekście tego jaki kierunek powinny przybrać te zmiany, prawda ?

Piotr: Jasne, kierunek zmian jest już teraz widoczny. Przede wszystkim regulacje dyrektywy zupełnie odbiegają od tych najczarniejszych scenariuszy, o których tak głośno mówi się w Internecie. Co prawda nie jestem prorokiem, ani wróżką, ale nie przewiduję żeby „Internet który znamy miał się skończyć”, ani żeby miał wejść jakikolwiek podatek od linków. Co do tego ostatniego jest nawet pewien, bo ta kwestia wynika wprost z treści dyrektywy.

ACTA 2 – podatek od linków?

Paweł: To interesujące, bo faktycznie w Internecie można było przeczytać na ten temat zupełnie odmienne rzeczy ….

Piotr: To fakt, przynajmniej na moje obserwacje zdecydowanie lepsze zasięgi miały fakenewsy dotyczące ACTA 2 niż informacje dotyczące dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawi prawa autorskiego i praw pokrewnych na jednolitym rynku cyfrowym choć z pozoru wydawać by się mogło, że to jedno i to samo.

Dla branży SEO przede wszystkim istotny jest rzeczywisty wydźwięk przepisów dotyczących tak zwanego podatku od linków. Tu warto podkreślić, że zdecydowanie bardziej dyrektywa porządkuje obecne wątpliwości co do stanu prawnego niż cokolwiek zmienia. Wynika z niej bowiem przede wszystkim, że linkowania nie naruszają praw autorskich. Nie naruszają ich także czynności związane z przytaczaniem poszczególnych krótkich fraz czy wyrazów, a kwestia ta budziła do tej pory znaczące kontrowersje co więcej będąc niezmiernie istotną w kontekście działania niemal wszystkich wyszukiwarek internetowych w tym w szczególności Google.

Z dyrektywy wynika jednak również i to, że portale działające w ten sposób, że publikują newsy, czy innego rodzaju kontent poprzez umożliwienie zapoznania się za ich pośrednictwem artykułami pochodzącymi z innych portali będą co do zasady musiały zapłacić odpowiednią opłatę za wykorzystywanie takich treści. Wbrew pozorom jest to rozwiązanie nie dość, że zupełnie racjonalne – chroni ono bowiem uzasadnione interesy wydawców pierwotnych treści – to dodatkowo w zasadzie i w obecnym kształcie przepisów powinno się przyjąć, że za tego typu działania powinny być odprowadzane opłaty licencyjne. W każdym razie, przynajmniej uwzględniając treść dyrektywy linkowania nie powinny stać się odpłatne, a już z całą pewnością nie będzie jakiegokolwiek podatku od linków…

ACTA 2  a Social Media i odpowiedzialność za treści zamieszczone przez użytkowników

Paweł: Od to w kwestii podatku od linków już wszystko wiadomo, a co z zapowiadanym końcem social mediów ?

Piotr: Paweł, tu faktycznie zmiany będą nieco dalej idące, ale też nie dramatycznie duże uwzględniając już obecne realia. Przede wszystkim, warto wiedzieć, że już obecnie platformy społecznościowe oraz inne podobne platformy mogą co do zasady ponosić odpowiedzialność za nielegalne treści zamieszczane na nich przez użytkowników. Tak się stanie miedzy innymi, gdy moderują one dane, które są zamieszczane na takich portalach albo też, gdy mimo otrzymania informacji o bezprawności takich treści nie usuną ich albo co najmniej nie zablokują do nich dostępu. Po wejściu w życie przepisów krajowych wydanych na podstawie dyrektywy takich portali będzie nieco odmienna, ale też nie dramatycznie różna od obecnej.

Przede wszystkim, portale te będą miały obowiązek dążenia do zawarcia umów licencji na zamieszczanie publikowanych na nich przez użytkowników treści. Umowy takie będą mogły być zawarte z twórcami (artystami) albo z organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi takimi jak choćby ZAiKS. Jeśli jednak podmioty prowadzący taki portal takiej umowy nie zawrze, a dana treść zostanie bezprawnie zamieszczona przez użytkownika nie oznacza to automatycznej odpowiedzialności portalu za ich zamieszczenie. W tym przypadku powinno być bowiem zbadane, czy portal ten dołożył wszelkich starań aby zezwolenie na udostępnianie takich treść uzyskać, jak również czy zapewnić brak dostępu do poszczególnych treści chronionych prawem, co do których podmioty uprawnione przekazały dostawcom usług odpowiednie i niezbędne informacje. Ostatecznie też weryfikacji będzie podlegać kwestia tego, czy niezwłocznie po otrzymaniu zastrzeżeń od podmiotu uprawnionego usunęły bezprawne treści oraz podjęły działania, które mają na celu ich ponownego niezamieszczenia.

ACTA 2 a portale internetowe i ich zabezpieczenia

Paweł: W tym kontekście mówiło się też sporo o to, że te przepisy są wynikiem lobby obecnych gigantów rynkowych takich jak Facebook, YouTube i tym podobne ponieważ tylko one będą w stanie zapewnić odpowiednie zabezpieczenia techniczne pozwalające na filtrowanie treści. Czy ta informacja jest prawdziwa ?

Piotr: Na pewno jest tak, że te portale już teraz mają w większości przypadków regulaminy, które odpowiadać będą co najmniej w dużej mierze nowym regulacją. Nie twierdziłbym jednak, że wejście w życie dyrektywy uniemożliwi rozwijanie się nowych platform. Nowe przepisy wprowadzają bowiem wyjątek związany z poziomem ochrony twórców dla startupów. Mianowicie, mniejsze wymogi co do zabezpieczeń będą dotyczyć podmiotów, które funkcjonują na rynku do 3 lat, a ich roczny przychód z roku poprzedzającego nie przekracza 10.000.000,00 euro. Nieco wyższy poziom ochrony będą miały zapewnić te spośród portali, których liczba użytkowników przekracza 5.000.000,00 zł.

Moim zdaniem, choć rzecz jasna jest to tylko subiektywna ocena, nowe przepisy przede wszystkim będą miały przede wszystkim na celu wyeliminowanie z rynku takich portali, które służą wyłącznie lub przede wszystkim do udostępniania nielegalnych treści. Wszystkie pozostałe portale będą mogły, oczywiście przy odpowiednim nakładzie tak pracy jak i środków, odnaleźć się pod rządami ACTA 2.

Paweł: Piotr, ostatnie pytanie. Kiedy ACTA 2 wchodzi w życie ?

Piotr: Na chwilę obecną nie można tego przesądzić, ale nie będzie to wcześniej niż w 2021 r. Sama dyrektywa nie jest jeszcze aktem obowiązującym chociaż proces legislacyjny został już niemal ukończony. Później państwa członkowskie mają 24 miesiące na uchwalenie ustaw, które będą ją implementować. Do tej pory w Polsce ustawy takie były uchwalana raczej bliżej końca takiego terminu niż na jego początku, ale ostateczna data wejścia w życie nowych przepisów nie jest jeszcze dokładnie znana.

Mamy nadzieję, że dzięki tej rozmowie udało nam się rozwiać wiele Waszych wątpliwości dotyczących wpływu ACTA 2 na SEO, pozycjonowanie sklepów internetowych, stron i Social Media.