Mój debiut jako prelegent na Think Digital – “Facebook – jak skutecznie działać i mierzyć efekty”

6 marca na spotkaniu “Facebook – jak skutecznie działać i mierzyć efekty” w Krakowie, miałem okazję wystąpić jako prelegent. Do tej pory organizator konferencji Kolbuszowa 2.0, a wtedy, pełen napięcia i skupienia poczułem to co czują moi zaproszeni wykładowcy. I powiem Wam warto było!

Zacznijmy od początku. Spotkanie organizowała zaprzyjaźniona agencja Think Digital. Zaproszenie do prelekcji otrzymałem …uwaga…dzień przed! Miałem niecałe 24 godziny na to, aby przygotować prelekcję i przećwiczyć prezentację. Na szczęście udało 🙂

I tu pojawiają się pierwsze emocje i dylematy. Czy sobie poradzę? Czy dam radę? Jak to jest przemawiać do obcej publiczności, w obcym mieście, jednocześnie prezentując merytorycznie smaczki marketingowe, które bez ogródek umieściłem na slajdach? Jak zachować swobodę wypowiedzi, zachęcić do zadawania pytań i wzbudzić zaciekawienie? Powiem Wam, że jako prowadzący konferencję ma się całkiem inne odczucia. A prelegent musi być skupiony na tym co mówi i jednocześnie starać się utrzymać zainteresowanie publiczności. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Od konferansjera do prelegenta – droga nie jest długa 😉

Spotkanie rozpoczęło się od ciepłego przywitania organizatorki – w tej roli Monika Kołodziejczyk Think Digital.

A pierwszym prelegentem był Łukasz Kołodziejczyk z Grupy Onet.pl. Łukasz podzielił się kilkoma dobrymi poradami, jak trafić do wybranych grup docelowych na Facebooku i jak sprawić, by generować stale jak najlepszy content. Obszerna wiedza Łukasza poparta długoletnim doświadczeniem zdecydowanie zadowoliła publiczność, która energicznie biła brawa.

Nadszedł czas mojej prelekcji. Występowałem jako drugi z prezentacją pod tytułem „Budowa brandu od zera przy wykorzystaniu social mediów”. Publiczności opowiedziałem jak to jest stworzyć zamieszanie wokół konferencji, o której nie słyszał nikt. Krok po kroku, lajk po lajku, post po poście. Wszystko tak naprawdę działo się samo. Należało jednak mieć na to plan. Często ludzie nie wiedzą jak wypromować coś i tu uwaga, tanim kosztem, a ja mówię DA SIĘ! Wystarczy mieć po prostu pomysł. Jak wiecie Kolbuszowa to trójmiasto. Na całość składa się Kolbuszowa Górna, Kolbuszowa i Kolbuszowa Dolna. To pierwszy i zabawny punkt, który świetnie sprawdził się jako powód do żartów w czasie fejsbukowej fali. Autorem tego porównania jest Mateusz Materla.  Drugą ciekawą rzeczą, która odróżnia Kolbuszową od reszty świata jest krokodyl i rzeka Nil. I to był pewniak! Bo przecież każdy z Was chciałby zobaczyć Nil i krokodyla, pierwsi goście na konferencję skuszeni groźnym i dzikim zwierzem. Udało się! Jest!   I w końcu przyjaciele. Pierwsza konferencja i każda następna sprawiła, że poznawałem coraz więcej znajomych z branży. Z większością zawarłem przyjaźnie i to właśnie oni pomogli mi, własnymi postami na Facebooku, wypromować konferencję Kolbuszową 2.0. I uwierzcie, wcale nie musicie mieć wielkiego budżetu, by stworzyć zamieszanie wokół eventu w małym mieście. Wystarczy serdeczne podejście, dobra zabawa i chęć nauki. Każda konferencja rządzi się swoimi prawami, lecz Kolbuszowa 2.0 nauczyła mnie, że najważniejsze są dobre relacje z prelegentami i publicznością – bo w końcu to wszystko dla nich.

Co z tym Facebookiem?

Trzecią prezentacją i jednocześnie ostatnią poprowadziła Anna Ledwoń-Blacha z More Bananas. Ania w magiczny i lekki sposób, przedstawiła wszystkie tajniki Facebooka, która sprawiają, że wszystko cały czas się zmienia, a Twoje jedyne zadanie to nadążyć za zmianami i zachować swój własny styl. Da się. Uwierz mi.

Czego nauczyła mnie prelekcja?

Jak to się mówi “pierwsze koty za płoty”. Rola prelegenta jest wiele mnie nauczyła. Dzięki temu będę jeszcze większą uwagę przykuwać do technicznej oprawy konferencji. Jednocześnie wiem, że należy słuchać publiczności i wychodzić na przeciw jej potrzebom. Jeśli organizujesz konferencję skup się koniecznie na tym, czego chcą goście, którzy poświęcają swój czas, aby przyjść na Twój event. Jakie są ich oczekiwania i czy zostały spełnione. Dlatego po każdej konferencji rozsyłam anikety, dzięki którym wiem, na czym się w przyszłości skupić i jakie tematy poruszyć. Wiele pomysłów często wychodzi i pojawia się przypadkiem.

Jeśli jesteś prelegentem, koniecznie zapamiętaj jedno – trenuj swoją prezentację. Im więcej występujesz, tym lepszy w tym jesteś. Prelegentem może być każdy. Najważniejsze jest podejście i chęć rozmowy oraz wyjścia przed szereg. Nie bój się. Stres jest znany każdemu z nas, ale wiesz jaką ma się satysfakcję, gdy zdajesz sobie sprawę, że pokonałeś swój strach?
I teraz uwaga! Polubiłem swoje prelekcje do takiego stopnia, że mam ochotę na więcej.
Do zobaczenia na scenie! A tymczasem koniecznie śledź profil Kolbuszowa 2.0 na Facebooku, aby nie przegapić 5 edycji konferencji nad rzeką Nil.

Masz więcej pytań? Napisz:)

Ja i kolbuszowski krokodyl odpowiemy na wszystkie Twoje pytania.

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *